Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

Nowy most w Ostrołęce coraz bliżej brzegu. Kiedy ruszy ruch? Padają dwie daty

To jeden z tych momentów na budowie, które trudno opisać bez użycia wielkich słów - a jednocześnie wszystko dzieje się niemal bezgłośnie. W Ostrołęce pokazano dziś kolejny etap realizacji obwodnicy z nowym mostem przez Narew. Zaproszeni goście weszli na konstrukcję w trakcie nasuwania jej na filary. Efekt? Most „płynie” w stronę drugiego brzegu, choć tempo liczy się w centymetrach na minutę.

Na miejscu pojawili się samorządowcy, przedstawiciele firm i instytucji z branży oraz lokalne media. Wykonawca, firma Domost, zorganizował pokaz, podczas którego stalowa konstrukcja została przesunięta o kilkanaście metrów. Z perspektywy osoby stojącej na górze trudno było zauważyć ruch, ale z dołu praca hydraulicznych siłowników była już widoczna jak na dłoni.

„Ruchomy most” nad Narwią - końcówka nasuwania

Inżynierowie nie ukrywali, że to etap szczególny: most wciąż znajduje się w procesie montażu, a jednocześnie można już po nim chodzić. Jeden z nich obrazowo tłumaczył to uczestnikom wydarzenia, podkreślając, że w tej chwili konstrukcja jest w ruchu i przesuwa się w kierunku ulicy Łęczysk.

Sytuacja jest wyjątkowa, jesteście Państwo właśnie na ruchomym moście. Stojąc na nim przesuwacie się w kierunku drugiego brzegu.

inżynier pracujący przy budowie

Do przyczółka na lewym brzegu rzeki, już za ulicą Łęczysk, pozostał jeszcze dystans, ale wykonawca podkreśla, że nasuwanie jest już w ostatniej fazie. Kolejne prace przy obiekcie mają być realizowane w innej technologii, właściwej dla następnego etapu budowy.

Inwestycja z terminem na 24 miesiące. Miasto mówi o listopadzie 2026

Budowa obwodnicy wraz z nowym mostem przez Narew to największa inwestycja w samorządowej historii Ostrołęki. Umowę podpisano w lipcu 2025 roku, a termin realizacji określono na dwa lata, czyli 24 miesiące od zawarcia kontraktu.

Na placu budowy był dziś obecny prezydent miasta Paweł Niewiadomski. Przyznał, że to jego drugie przejście po nowej konstrukcji, ale za każdym razem skala przedsięwzięcia robi podobne wrażenie. W rozmowie akcentował szybkie tempo robót i chęć oddania inwestycji wcześniej niż zakłada umowa.

Drugie. Ale także za drugim razem sama konstrukcja mostu i cała budowa robi na mnie ogromne wrażenie. Prace idą sprawnie, wykonawca staje na wysokości zadania. Chcemy tę inwestycję oddać do użytku jak najszybciej, na pewno przed terminem.

Paweł Niewiadomski, prezydent Ostrołęki

Prezydent podtrzymał też deklarację, którą niedawno przedstawiał podczas sesji - że realny jest wariant uruchomienia przejazdu jeszcze w tym roku. Dziś doprecyzował, kiedy jego zdaniem mogłoby to nastąpić.

Jest realna szansa, że to będzie listopad tego roku.

Paweł Niewiadomski, prezydent Ostrołęki

Wykonawca studzi emocje: „bezpieczny termin” to marzec 2027

Nieco inaczej o dacie zakończenia robót mówi Domost. Łukasz Siwek, prezes spółki Domost i lider konsorcjum realizującego zadanie, zaznacza, że choć harmonogram udało się zawęzić, to odpowiedzialne wskazanie terminu musi uwzględniać czynniki zewnętrzne, w tym pogodę.

W rozmowie wrócił też wątek sprzed roku, gdy 24 miesiące określano jako termin ambitny, biorąc pod uwagę zakres i technologiczne skomplikowanie przedsięwzięcia. Siwek podkreśla, że skrócenie harmonogramu jest możliwe dzięki organizacji pracy, ale ostateczna data musi być „bezpieczna”.

Chciałbym zawsze móc tak oszukiwać inwestorów. Ale proszę mi wierzyć, że rok temu mówiłem absolutnie poważnie. 24 miesiące na tę inwestycję, biorąc pod uwagę jej zakres i skomplikowaną technologię, to termin naprawdę ambitny. Udało nam się jednak zawęzić harmonogram i tak zorganizować pracę, że ten termin faktycznie będzie skrócony. Słyszę zapowiedzi, że prace mogą zostać zakończone jeszcze w tym roku. Ja osobiście mogę zadeklarować, że robimy wszystko, żeby tak się stało, ale jeśli miałbym odpowiedzialnie podać bezpieczny termin to powiem, że będzie to marzec przyszłego roku. Wiadomo, że dużo zależy też od pogody.

Łukasz Siwek, prezes spółki Domost

W praktyce oznacza to, że na stole są dwa scenariusze: optymistyczny, o którym mówi miasto (listopad 2026), oraz bardziej zachowawczy, przedstawiany przez wykonawcę (marzec 2027). Różnica w deklaracjach nie zmienia jednego: według obu stron inwestycja powinna zostać oddana przed umownym terminem dwóch lat liczonych od lipca 2025 roku.

Co może być gotowe wcześniej? Odcinek Goworowska–Nowopomian jeszcze w 2026

Ważna informacja dla mieszkańców jest taka, że uruchomienie przejazdu może następować etapami. Domost wskazuje, że nie trzeba czekać na zakończenie całej inwestycji, by udostępnić część trasy kierowcom. W pierwszej kolejności do ruchu miałby zostać dopuszczony fragment, który nie wymaga zakończenia budowy obiektu mostowego.

Ten odcinek może funkcjonować niezależnie od budowy obiektu mostowego. Nie ma żadnych przeszkód, żeby wcześniej oddać go do użytkowania.

Łukasz Siwek, prezes spółki Domost

Deklaracja dotyczy odcinka od Goworowskiej do Nowopomianu - i jak zapewnia wykonawca, ma to nastąpić „już na pewno w tym roku”, czyli w 2026.

  • Pokazano nasuwanie konstrukcji nowego mostu przez Narew na filary - przesunięcie o kilkanaście metrów.
  • Nasuwanie jest w końcowej fazie; po jego zakończeniu most ma być realizowany kolejną technologią.
  • Miasto mówi o realnej szansie uruchomienia inwestycji w listopadzie 2026, a wykonawca podaje „bezpieczny termin” marzec 2027, z zastrzeżeniem wpływu pogody.
  • Możliwe jest wcześniejsze oddanie do użytku odcinka Goworowska–Nowopomian, niezależnie od obiektu mostowego.

Nowy most zmieni układ dojazdów. W tle kolejna duża inwestycja

Władze Ostrołęki już przygotowują się do zmian w ruchu, jakie przyniesie obwodnica i nowy most przez Narew. Jeszcze przed oddaniem całości do użytku miasto ma rozpocząć kolejny duży projekt: remont ulicy Sienkiewicza. To właśnie Sienkiewicza ma zyskać na znaczeniu, bo po uruchomieniu przeprawy będzie pierwszą ulicą, którą - jadąc od strony nowego mostu - będzie można dostać się do centrum miasta.

Dziś, gdy konstrukcja przesuwa się w stronę ulicy Łęczysk, wciąż trwa techniczna część procesu, a do finału pozostaje wiele etapów. Jednocześnie po raz kolejny wybrzmiało, że zarówno inwestor, jak i wykonawca liczą na szybsze zakończenie niż wynika to z umowy zawartej w lipcu 2025 roku - różnią się jedynie ostrożnością w podawaniu konkretnej daty, kiedy kierowcy pojadą nową trasą.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
AJ

Anna Jurewicz

Relacjonuje zdarzenia i sprawy bezpieczeństwa w Ostrołęce, łącząc szybkość informacji z weryfikacją faktów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!