Sobota, 25 lipca 2026
Imieniny: Jakub, Krzysztof, Walentyna

Nowy most, stary szpital, nowe życie: Ostrołęka wraca nad Narew

Reklamuj sie w tym artykule

Ostrołęka stoi u progu rewolucji przestrzennej. W ciągu kilkunastu miesięcy miasto zyska nie tylko nowy most, ale także zupełnie nową oś nadrzeczną – od amfiteatru i tężni na miejscu dawnego szpitala po wydłużony do 1,5 kilometra deptak między mostami. To szansa, by mieszkańcy wreszcie na co dzień obcowali z Narwią.

Od szpitala do nowego centrum

Kilka dni temu zaprezentowaliśmy wizualizacje zagospodarowania terenu po byłym szpitalu przy ul. Sienkiewicza. Powstanie tam amfiteatr oraz kompleks tężni solankowych – miejsce wypoczynku i spotkań, które ma przywrócić życiu tej części miasta. To nie przypadek: szpital przez dekady był punktem orientacyjnym, a po jego likwidacji osiedla Łęczysk i Sienkiewicza stały się nieco peryferyjne.

Teraz te dzielnice mają szansę odzyskać znaczenie. Inwestycja przy Sienkiewicza nie ograniczy się tylko do rekreacji – wpisze się w większy plan połączenia z nadbrzeżem Narwi. Jak podkreślają autorzy koncepcji, amfiteatr i tężnie to tylko część układanki, która sprawi, że Ostrołęka wróci tam, skąd się wzięła – nad rzekę.

Między mostami – nowa oś miasta

Obecnie odcinek „między mostami” to zaledwie 400 metrów – ciasna przestrzeń wokół ronda, gdzie zbiegają się dwie przeprawy. Po oddaniu nowego mostu (planowany koniec tego roku lub wczesna wiosna przyszłego) odległość między mostami wzrośnie do 1,5 kilometra. To diametralnie zmieni postrzeganie nadrzecznych terenów.

Na prawym brzegu Narwi powstanie zupełnie nowy fragment miasta. Lasek przy ul. Warszawskiej – dotąd zaniedbany – stanie się miejskim parkiem. Znajdujące się tam grodzisko, miejsce gdzie historia Ostrołęki się zaczęła, zyska należytą oprawę. Powstanie spójny ciąg spacerowy i rekreacyjny, który – jak argumentują władze – przywróci miastu kontakt z wodą.

Dzika rzeka w mieście? Debata o priorytetach

Wraz z rozwojem nadbrzeży pojawiają się głosy, że miasto niszczy naturalny charakter Narwi. Piotr Ossowski, częsty komentator spraw miejskich, studzi jednak te obawy, wskazując na konieczność równowagi między przyrodą a użytecznością publiczną.

„Nie przesadzałbym z tym, że dzikość Narwi w Ostrołęce jest taka istotna. Oczywiście nie chodzi o to, żeby ją przemienić w kanał, ale miejmy świadomość, że rzeka przepływająca przez miasto jest czym innym niż rzeka poza miastem. Niech Narew dziką tam pozostanie, a w mieście niech służy ludziom.”

Piotr Ossowski

Jego zdaniem da się pogodzić rozwój z poszanowaniem przyrody – pod warunkiem, że dzikie fragmenty zachowane zostaną poza granicami miasta. To stanowisko podziela wiele osób zaangażowanych w planowanie przestrzenne Ostrołęki.

Władze zapowiadają konsultacje społeczne i harmonogram prac, które mają się rozpocząć w najbliższych miesiącach.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Ostrołękę: decyzje samorządu, inwestycje i sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!