Tragedia w Grucelach. 44-latek zginął po zderzeniu z lokomotywą na niestrzeżonym przejeździe
Do tragicznego wypadku doszło 11 lipca 2026 roku w miejscowości Grucele na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Kierowca Volkswagena Bora zderzył się z lokomotywą jadącą z Białegostoku do Ostrołęki. Mężczyzna zmarł na miejscu mimo prowadzonej reanimacji.
Okoliczności wypadku
Do zdarzenia doszło po godzinie 19.00. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 44-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego jechał trasą z Troszyna do Zabiela. Na oznakowanym przejeździe bez zapór wjechał wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę.
Po zderzeniu samochód odbił się i zatrzymał na pobliskim polu. Na miejscu przez długi czas prowadzona była reanimacja, jednak obrażenia okazały się śmiertelne. Jak przekazał nadkom. Tomasz Żerański, maszynista był trzeźwy, a ruch na trasie po wypadku został całkowicie zablokowany.
Śledztwo i sekcja zwłok
Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce wszczęła śledztwo w sprawie zdarzenia drogowego. Jak poinformowała prokurator Edyta Łukasiewicz, wjazd na przejazd był oznakowany, ale nie posiadał zapór. Śledczy przeprowadzili oględziny miejsca wypadku, ciała ofiary, lokomotywy oraz samochodu.
Sekcja zwłok przeprowadzona 13 lipca 2026 roku wykazała, że przyczyną zgonu było nagłe zatrzymanie krążenia. Mężczyzna doznał urazu czaszkowo-mózgowego oraz złamań kości. Z ciała pobrano próbki krwi do badań toksykologicznych.
Zabezpieczone dowody i dalsze kroki
Samochód został zabezpieczony do dalszych badań. Prokuratura zwróciła się również do PKP Cargo o udostępnienie nagrania z kamery zamontowanej w lokomotywie. To nagranie może pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce. Na ten moment nie wiadomo, czy kierowca był trzeźwy – wyniki badań toksykologicznych poznamy w najbliższych tygodniach.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe, których w regionie wciąż jest wiele. To kolejne tragiczne zdarzenie, które pokazuje, jak niebezpieczne mogą być takie miejsca. Mieszkańcy powiatu ostrołęckiego codziennie pokonują podobne przejazdy, dlatego sprawa budzi ogromne emocje i rodzi pytania o bezpieczeństwo na lokalnych trasach.
Co dalej?
Śledczy czekają na wyniki badań krwi oraz analizę nagrania z lokomotywy. To one mogą przesądzić o dalszym kierunku postępowania. O kolejnych ustaleniach będziemy informować na bieżąco.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!