Sobota, 4 lipca 2026
Imieniny: Malwina, Elżbieta, Teodor

Ostrołęka: oszuści podali się za policję i próbowali wyłudzić 55 tysięcy złotych

Ostrołęczanka omal nie straciła 55 tysięcy złotych, gdy uwierzyła w historię o rzekomym cyberataku i pilnym zabezpieczeniu środków. Przelew udało się zablokować dzięki szybkiej reakcji banku.

Telefon od „banku” i przejęcie rozmowy przez „policjanta”

Do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiła się w miniony piatek 3 lipca mieszkanka Ostrołęki, która zawiadomiła o próbie oszustwa. Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, kobieta odebrała telefon od osoby podającej się za pracownika banku i usłyszała, że jej konto ma być zagrożone w wyniku rzekomego cyberataku.

Po chwili połączenie zostało przekierowane do kolejnego rozmówcy. Mężczyzna przedstawił się jako policjant i przekonywał, że kobieta uczestniczy w policyjnej operacji wymierzonej w cyberprzestępców. W tej wersji zdarzeń najważniejszy był czas: miała działać natychmiast, aby uchronić swoje oszczędności.

Fałszywe dokumenty z pieczęciami policji

Aby wzmocnić swoją wiarygodność, oszuści wysłali na adres e-mail pokrzywdzonej sfałszowane dokumenty, na których umieszczono rzekome pieczęcie policji. Taki zabieg miał utwierdzić kobietę w przekonaniu, że rozmawia z prawdziwymi funkcjonariuszami i że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji.

„W trakcie rozmowy została poinformowana, że jej konto bankowe jest zagrożone w wyniku rzekomego cyberataku. Po chwili rozmowa została przełączona do kolejnego mężczyzny, który przedstawił się jako policjant. Fałszywy funkcjonariusz przekonywał kobietę, że bierze ona udział w policyjnej akcji wymierzonej przeciwko cyberprzestępcom i musi jak najszybciej zabezpieczyć swoje oszczędności. Aby uwiarygodnić swoją legendę, oszuści przesłali na adres e-mail pokrzywdzonej sfałszowane dokumenty opatrzone rzekomymi pieczęciami policji”

Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce

Według informacji przekazanych przez policję kobieta była bardzo blisko utraty pieniędzy, jednak ostatecznie przelew został zatrzymany przez bank. To właśnie szybka reakcja instytucji finansowej zapobiegła finalnej stracie środków.

Policja ostrzega przed presją czasu i podszywaniem się pod służby

Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwi policjanci nie informują telefonicznie ani mailowo o prowadzonych działaniach i nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wykonywanie przelewów ani podawanie danych do bankowości elektronicznej. Podobnie pracownicy banków nie żądają loginów, haseł, numerów kart płatniczych czy kodów autoryzacyjnych.

W komunikacie podkreślono też, że przez telefon łatwo podszyć się pod policjanta, prokuratora, urzędnika czy pracownika banku. Gdy ktoś słyszy, że pieniądze są zagrożone i trzeba działać natychmiast, najlepszym krokiem jest przerwanie rozmowy i samodzielny kontakt z bankiem przez oficjalną infolinię albo osobista wizyta w placówce.

  • nie wykonywać poleceń wydawanych przez telefon pod presją czasu,
  • nie podawać danych do konta, haseł, loginów ani kodów autoryzacyjnych,
  • w razie wątpliwości zakończyć rozmowę i zweryfikować sprawę w banku,
  • rozmawiać z rodziną, szczególnie z seniorami, o metodach działania oszustów.

Sprawa ma znaczenie nie tylko dla samej pokrzywdzonej, lecz także dla mieszkańców Ostrołęki i okolic, bo pokazuje, jak przekonująco potrafią działać przestępcy wykorzystujący fałszywe autorytety, emocje i pośpiech. Takie próby oszustw mogą dotknąć każdego, kto odbierze telefon od pozornie wiarygodnego rozmówcy.

Lokalny apel o ostrożność i rozmowę z bliskimi

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie zasady ograniczonego zaufania. Kluczowe jest, by nie podejmować decyzji pod wpływem emocji i presji czasu, bo właśnie na tym opierają się takie schematy wyłudzeń.

„Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie zasady ograniczonego zaufania. Nie podejmujmy pochopnych decyzji pod wpływem emocji i presji czasu. Rozmawiajmy również z członkami swoich rodzin, zwłaszcza z seniorami, o metodach działania oszustów. Tylko świadomość zagrożeń i ostrożność mogą uchronić nas przed utratą oszczędności”

Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce

To kolejny sygnał, że nawet dobrze przygotowana mistyfikacja może zostać zatrzymana, jeśli ofiara lub bank zareagują odpowiednio szybko. W tym przypadku stawką było 55 tysięcy złotych, ale finał mógł być znacznie gorszy.

Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Ostrołęce.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Ostrołękę: decyzje samorządu, inwestycje i sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!