Pożar przy Wybickiego w Ostrołęce. Ogień z drewna przeniósł się na dom
Groźny pożar wybuchł przy ul. Wybickiego w Ostrołęce i szybko objął nie tylko składowane drewno opałowe, ale też fragment elewacji domu jednorodzinnego. Na miejsce skierowano policję, karetkę pogotowia oraz cztery zastępy straży pożarnej.
Ogień pojawił się na posesji domu jednorodzinnego
Do zdarzenia doszło przed godz. 16.00 w piątek 3 lipca br. na jednej z posesji przy ul. Wybickiego w Ostrołęce. Najpierw zapalił się składowany przy domu materiał opałowy, a płomienie szybko zaczęły zagrażać budynkowi.
Ogień zajął nie tylko drewno kominkowe, lecz także elewację oraz część podbitki. W efekcie pożar wymagał natychmiastowej interwencji kilku służb, które pojawiły się na miejscu niemal równocześnie.
Akcja ratownicza i pomoc dla poszkodowanego
Jeszcze przed przyjazdem strażaków jedna osoba próbowała samodzielnie stłumić ogień. W trakcie działań doznała lekkich obrażeń i została przekazana pod opiekę załogi karetki pogotowia.
Jak poinformował mł. bryg. Marek Andrzejczyk - Dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ostrołęce, strażacy opanowali sytuację i sprawdzają teraz elewację, by upewnić się, że nie pozostały tam ukryte zarzewia ognia.
Na posesji domu jednorodzinnego zapalił się składzik z drewnem. Ogień objaął też elewacje budynku i częśc podbitki. Strażacy opanowali pożar i sprawdzają elewację, aby wykluczyć ewentualne zarzewia ognia.
mł. bryg. Marek Andrzejczyk - Dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ostrołęce
Straty i dalsze ustalenia
Wstępnie oszacowane straty wynoszą około 30 tys. zł. To jednak na razie tylko pierwszy szacunek, który może zostać zweryfikowany po dokładniejszych oględzinach budynku i miejsca zdarzenia.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Okoliczności zdarzenia są ustalane przez służby, które będą wyjaśniać, w jaki sposób doszło do zapalenia się drewna i przeniesienia ognia na elementy domu.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Takie zdarzenia pokazują, jak szybko niewielki ogień przy domu może przerodzić się w realne zagrożenie dla całej posesji. Wystarczy jedno ognisko pożaru, by straty objęły nie tylko zapas opału, ale również część budynku i wymagały interwencji wielu służb.
To także przypomnienie, że nawet pozornie zwykłe składowanie drewna przy ścianie domu może mieć poważne konsekwencje. W tym przypadku zadziałały służby ratunkowe, ale finał zdarzenia i tak oznaczał uszkodzenia oraz konieczność dalszych oględzin.
Co dalej
Teraz najważniejsze będzie ustalenie źródła pożaru oraz końcowe sprawdzenie budynku pod kątem ukrytych zarzewi. Dopiero po zakończeniu tych działań będzie można dokładniej określić skalę zniszczeń i ostateczne skutki zdarzenia przy ul. Wybickiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!