Offline na medal: w Dylewie rozegrano pierwsze Mistrzostwa w Nicnierobieniu
Najtrudniejsze zadanie w epoce powiadomień? Usiąść, odłożyć telefon i przez 90 minut nie zrobić… nic. Właśnie na tym polegały pierwsze Mistrzostwa w Nicnierobieniu, które odbyły się w Dylewie. Rywalizacja, choć z założenia spokojna i bez pośpiechu, dla wielu uczestników okazała się testem koncentracji oraz odporności na odruch sięgania po ekran.
Zawody zorganizowano 28 czerwca w Stodole Otwarte Wrota przy ulicy Pogodnej 2. Za pomysłem stała Fundacja Shaka, która zaprosiła mieszkańców na wydarzenie o rekreacyjnym i społecznym charakterze - bez sportowej napinki, za to z jasnymi zasadami i konkretnymi kryteriami oceny.
90 minut w ciszy. Zasady były bezlitosne
Regulamin nie pozostawiał pola do negocjacji. Uczestnicy mieli zostać offline i utrzymać spokój w wyznaczonej strefie. Nie chodziło jednak o wygodne „posiedzenie” po swojemu, tylko o pełne podporządkowanie się ograniczeniom - tak, by z pozoru prosta czynność nie zamieniła się w zwykły odpoczynek, rozmowę czy drzemkę.
- przez 90 minut nie można było korzystać z telefonów
- zakazane były rozmowy, chodzenie i wydawanie dźwięków
- nie wolno było zasnąć - należało zachować otwarte oczy
- dopuszczalne było jedynie siedzenie lub leżenie w wyznaczonej strefie
W praktyce oznaczało to pełne odcięcie się od bodźców, które na co dzień wypełniają wolne chwile: scrollowania, odpisywania, sprawdzania informacji. W Dylewie liczyło się to, co dzieje się „tu i teraz” - i to bez słów.
O zwycięstwie decydowały zasady i puls
Wygrana nie była efektem szczęścia ani uznaniowego werdyktu. O kolejności w klasyfikacji decydowało połączenie dwóch elementów: przestrzegania reguł oraz najniższego pulsu podczas konkurencji. To właśnie tętno miało pokazać, kto potrafi najskuteczniej wyciszyć organizm i nie dać się ponieść nerwowym odruchom.
Organizatorzy przygotowali nagrody dla trzech najlepszych uczestników, a dodatkowo przewidziano nagrodę publiczności. Dzięki temu wydarzenie miało nie tylko wymiar rywalizacji, ale też wspólnego przeżycia - obserwowania, jak różnie każdy reaguje na ciszę, bezruch i brak telefonu w zasięgu ręki.
„To była okazja, żeby na półtorej godziny odłożyć telefon i sprawdzić, czy naprawdę potrafimy nic nie robić.”
Fundacja Shaka
Stodoła Otwarte Wrota jako przestrzeń na oddech
Stodoła Otwarte Wrota przy ulicy Pogodnej 2 stała się na te 90 minut miejscem, w którym tempo codzienności zostało symbolicznie zatrzymane. Bez rozmów, bez kroków, bez dźwięków - a jednocześnie z wyraźnym poczuciem wspólnoty, bo wszyscy mierzyli się z tym samym wyzwaniem.
Choć Mistrzostwa w Nicnierobieniu zaplanowano jako wydarzenie rekreacyjne, sam przebieg pokazał, że w świecie stałej łączności nawet spokojne siedzenie bez telefonu potrafi przypominać sportową próbę charakteru. Dylewo ma za sobą pierwszą edycję tej nietypowej rywalizacji - i już sama frekwencja oraz zainteresowanie widzów wskazują, że potrzeba wyciszenia wśród mieszkańców jest realna.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!