Skandal na obozie sportowym w Górach Świętokrzyskich. Sanepid potwierdza: brud, zniszczone łóżka i mętna woda w basenie
Rodzice dzieci z Ostrołęki, które przebywają na obozie sportowym w Górach Świętokrzyskich, są oburzeni warunkami, w jakich zakwaterowano młodych sportowców. Skargi dotyczą brudu, zniszczonych łóżek, poplamionych materacy oraz basenu z mętną wodą i piaskiem. Kontrola sanepidu przeprowadzona 11 sierpnia 2026 roku potwierdziła poważne nieprawidłowości. Na obozie przebywa wówczas 143 chłopców w wieku od 8 do 14 lat, a koszt sześciodniowego pobytu wyniósł ponad 2 tys. zł od dziecka.
Warunki w pawilonach: brud, zniszczone łóżka i brak wyposażenia
Inspektorzy Państwowej Powiatowej Inspekcji Sanitarnej w Kielcach skontrolowali obiekt 11 sierpnia 2026 roku. Część uczestników, w tym dzieci w wieku 11 lat, zakwaterowano w czterech pawilonach hotelowych, gdzie stwierdzono szereg uchybień. W protokole zapisano, że materace były brudne, zniszczone i poprzecierane, a deski w stelażach łóżek – niestabilne, w niektórych przypadkach częściowo brakowało desek.
W pokojach brakowało wystarczającej liczby szafek, szaf, regałów, krzeseł oraz półek na buty. W łazienkach nie było uchwytów na papier toaletowy ani haczyków na ręczniki. Sanepid odnotował również zabrudzone podłogi w pokojach i częściach wspólnych pawilonów, a ściany były zniszczone, z widocznymi odpryskami farby i tynku.
Basen z mętną wodą i niestabilne huśtawki – kolejne zastrzeżenia
Największe rozczarowanie dotyczyło basenu zewnętrznego. W wodzie znajdowały się widoczne zanieczyszczenia roślinne oraz piasek, a woda była mętna. Kontrolującym nie przedstawiono wyników badań wody – przedstawiciel hotelu oświadczył, że takich badań nie przeprowadzono. Sanepid nakazał, aby z basenu nie korzystano do czasu zgłoszenia obiektu, ustalenia harmonogramu pobierania próbek, przeprowadzenia badań wody oraz uzyskania ich wyników.
Na terenie rekreacyjnym inspektorzy stwierdzili także niestabilne huśtawki, które nie były przymocowane do podłoża. Zalecono ich natychmiastowe wyłączenie z użytkowania. Kontrolujący zobowiązali do niezwłocznego zapewnienia właściwego stanu sanitarnego materacy i stanu technicznego łóżek, uzupełnienia wyposażenia pokoi, zamontowania uchwytów i haczyków w łazienkach oraz utrzymywania pomieszczeń w należytej czystości.
Organizator obozu: to wina wykonawcy, ale obóz trwa
Organizatorem obozu jest klub OTS Korona Ostrołęka, a na turnusie przebywają także dzieci z APN Ostrołęka i MZKS Narew Ostrołęka. Prezes klubu, Artur Laskowski, nie krył zdenerwowania całą sytuacją. W rozmowie telefonicznej podkreślił, że co roku organizują obozy sportowe i po raz pierwszy spotkał się z takimi warunkami. Przesłał redakcji obszerny komunikat, w którym wyjaśnia, że zawodnicy zostali zakwaterowani niezgodnie z umową – zamiast w hotelu Amelinówka, trafili do pawilonów hotelowo-turystycznych przy obiekcie.
W umowie widnieje jednoznaczny zapis, iż zakwaterowanie mamy w obiekcie Hotel Amelinówka, w którym to nie było miejsc, a w/w wykonawca skierował naszą grupę do pawilonów hotelowo-turystycznych znajdujących się przy tym obiekcie.
Artur Laskowski, prezes OTS Korona Ostrołęka
Klub zgłosił sprawę do sanepidu i poprosił o kontrolę. Po interwencji obiekt zobowiązał się do natychmiastowego wykonania zaleceń, co – według prezesa – w większości uczyniono tego samego dnia. Czekają na wyniki próbek wody basenowej oraz usunięcie drobnych braków w umeblowaniu. Władze klubu wraz z rodzicami uzgodniły, że obóz będzie kontynuowany, a klub wystąpi o zadośćuczynienie finansowe od podmiotu odpowiedzialnego za zaistniałą sytuację.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla Ostrołęki?
To nie pierwszy raz, gdy rodzice z Ostrołęki wysyłają dzieci na zorganizowany wypoczynek, oczekując bezpiecznych i czystych warunków. Tym bardziej, że koszt pobytu wyniósł ponad 2 tys. zł za dziecko. Sprawa pokazuje, jak ważna jest weryfikacja obiektów noclegowych i czujność zarówno rodziców, jak i organizatorów. Dla lokalnej społeczności to sygnał, że nawet sprawdzone kluby mogą natknąć się na nieuczciwych wykonawców, a kontrola sanepidu jest kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom.
Co dalej?
Sanepid w Kielcach prowadzi dalsze postępowanie administracyjne w sprawie części nieprawidłowości dotyczących stanu technicznego obiektu. Redakcja czeka na oficjalny komunikat Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarnej w Kielcach. Rodzice, którzy wysłali dzieci na obóz, mogą spodziewać się, że klub będzie domagał się rekompensaty finansowej. Tymczasem obóz trwa, a dzieci – po wprowadzonych poprawkach – mają zapewnione lepsze warunki niż na początku turnusu.
Informacje przekazała Państwowa Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kielcach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!