Awanturnik musiał opuścić mieszkanie - policjanci zawsze stoją po stronie ofiar przemocy domowej
40-latek zaatakował żonę w domu pod Ostrołęką. Szybka interwencja policji zakończyła się zatrzymaniem i izolacją agresora. To już kolejny taki przypadek w tym tygodniu!
Wczoraj (11.08) ostrołęccy policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze w jednym z domów na terenie powiatu ostrołęckiego. Na miejscu okazało się, że 40-letni mężczyzna wszczął kłótnię z żoną, podczas której szarpał ją, popychał, uderzył w twarz, a także niszczył wyposażenie mieszkania i wyzywał ją wulgarnymi słowami.
Funkcjonariusze natychmiast zareagowali – agresor został odizolowany od kobiety, zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Dodatkowo wobec mężczyzny zastosowano środki, które mają zapewnić bezpieczeństwo pokrzywdzonej: nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się do żony.
To już czwarta interwencja ostrołęckich policjantów dotycząca przemocy domowej w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Za każdym razem sprawcy trafiają do celi, a ofiary otrzymują wsparcie.
Policja przypomina, że nie ma zgody na przemoc domową – bez względu na jej formę. Funkcjonariusze będą zawsze stanowczo reagować na każde takie zgłoszenie, a osoby zagrażające bliskim muszą liczyć się z natychmiastową izolacją i surowymi konsekwencjami prawnymi.
Apelujemy też do świadków przemocy – nie bądźmy obojętni. Jeden telefon na Policję może przerwać koszmar ofiary.
Źródło: policja.gov.pl