Wesołe miasteczko przy Galerii Bursztynowej: wielki młot zawisa nad chodnikiem. Mieszkaniec alarmuje
Mieszkańcy przechodzący obok Galerii Bursztynowej boją się o własne bezpieczeństwo. Wszystko przez ogromne ramię maszyny zwanej młotem, które podczas wychylania znajduje się bezpośrednio nad chodnikiem. Sprawą zainteresowaliśmy ratusz.
Niebezpieczna zabawa nad głowami przechodniów
Na terenie zielonym u zbiegu ulic Rodziny Ulmów i Fieldorfa „Nila”, tuż przy rondzie Dmowskiego, stanęło wesołe miasteczko. Jedna z jego atrakcji – młot – podczas pracy wychyla się poza wyznaczony teren, zawisając nad miejskim chodnikiem. Jak relacjonuje nasz Czytelnik, wrażenie jest niepokojące, a dystans dzielący maszynę od pieszych jest znacznie mniejszy, niż mogłoby się wydawać.
– Ludzie się boją tamtędy przechodzić. Wbrew pozorom nie jest to wcale wysoko. Ma się wrażenie, że to wielkie żelastwo jest tuż nad głowami. Do tego dochodzi krzyk ludzi bujających się na tym młocie. Komuś może coś wypaść z kieszeni – mówi Czytelnik, który zwrócił się do naszej redakcji.
Mieszkaniec: „Jak miasto mogło na to pozwolić?”
Nasz rozmówca nie kryje oburzenia nie tylko samym faktem funkcjonowania lunaparku w centrum miasta, ale przede wszystkim sposobem, w jaki został on zorganizowany. Jego zdaniem wkroczenie z atrakcją na miejski chodnik to ewidentna przesada i lekceważenie potrzeb pieszych.
Już sam taki lunapark w środku miasta to jakieś nieporozumienie, a wchodzenie z tym na miejski chodnik to już naprawdę przesada. Jak miasto mogło na to pozwolić?
Czytelnik portalu
Trudno odmówić racji tym słowom. Tym bardziej że chodnik przy rondzie Dmowskiego to jedno z bardziej uczęszczanych miejsc w tej części miasta. Codziennie przewija się tam mnóstwo osób – w tym rodziców z dziećmi, seniorów oraz klientów pobliskiej galerii handlowej.
Co na to urząd miasta?
Redakcja przekazała zgłoszenie Czytelnika do ratusza. Czekamy na oficjalne stanowisko w sprawie. Pytamy przede wszystkim o to, czy wydano zgodę na postawienie atrakcji w tym miejscu oraz czy przewidziano jakiekolwiek zabezpieczenia dla przechodniów.
Sprawa jest o tyle istotna, że podobne sytuacje mogą się powtórzyć w przyszłości. Organizatorzy imprez okolicznościowych coraz częściej sięgają po tereny miejskie, które nie zawsze są przystosowane do montażu wielkogabarytowych urządzeń. W takich przypadkach kluczowa jest kontrola służb i jasne procedury.
Bezpieczeństwo pieszych przede wszystkim
Dla lokalnej społeczności to nie jest błaha sprawa. Chodnik to przestrzeń publiczna, która powinna być w pełni bezpieczna dla wszystkich użytkowników. Tymczasem obecność ogromnej, ruchomej konstrukcji tuż nad głowami przechodniów budzi uzasadnione obawy i może prowadzić do groźnych wypadków.
Warto przypomnieć, że podobne atrakcje podlegają ścisłym normom bezpieczeństwa, a ich usytuowanie powinno być każdorazowo konsultowane z odpowiednimi służbami. W tym przypadku wydaje się, że zabrakło rozwagi lub właściwej oceny ryzyka.
Będziemy monitorować sprawę i poinformujemy o decyzjach urzędu. Jeśli macie podobne spostrzeżenia dotyczące niebezpiecznych sytuacji w przestrzeni miejskiej, piszcie do nas.
Informacje przekazał Czytelnik portalu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!