Piątek, 7 sierpnia 2026
Imieniny: Dorota, Kajetan, Konrad

Autobusy mijają przystanki, ale pasażerowie nie mogą wysiąść. Przewoźnicy z Ostrołęki walczą o zmianę zasad

Reklamuj sie w tym artykule

Autobus wraca z Warszawy do Ostrołęki, przejeżdża obok przystanku Geodetów 01 przy ul. Goworowskiej, a pasażerka z bagażami i starszym rodzicem musi wysiąść kilkaset metrów dalej. Kierowca nie może się zatrzymać, bo w miejskim wykazie ten przystanek jest zarezerwowany wyłącznie dla operatora publicznego transportu. To nie pojedynczy przypadek, ale codzienność dla tysięcy mieszkańców Ostrołęki i okolicznych gmin. 165 z 187 pozycji przystankowych w Ostrołęce jest niedostępnych dla prywatnych przewoźników, co stanowi około 88 procent całej infrastruktury.

Przewoźnicy wykonujący regularne kursy na terenie miasta i powiatu ostrołęckiego postanowili to zmienić. 6 sierpnia 2026 roku do prezydenta Ostrołęki oraz Rady Miasta trafił obszerny wniosek o zmianę zasad korzystania z miejskich przystanków. Dokument poparły dziesiątki pasażerów, którzy złożyli odręczne podpisy pod petycją.

Dostęp tylko do 22 przystanków. Reszta tylko dla operatora

Obowiązujący załącznik do miejskiej uchwały wymienia 187 pozycji przystankowych. Zaledwie 22 z nich są oznaczone jako dostępne dla „operatora/przewoźnika”. Pozostałe 165 przeznaczono wyłącznie dla „operatora”, czyli podmiotu realizującego publiczny transport zbiorowy w Ostrołęce.

W praktyce oznacza to, że prywatne autobusy, które obsługują trasy regionalne – m.in. Ostrołęka-Goworowo-Długosiodło-Warszawa, Ostrołęka-Baranowo-Wyszel czy Ostrołęka-Goworowo-Pasieki – nie mogą zabierać ani wysadzać pasażerów na większości miejskich przystanków. Autobusy przejeżdżają obok szkół, szpitali, urzędów i osiedli, ale zgodnie z przepisami muszą je ominąć.

Autorzy wniosku podkreślają, że problem ma charakter systemowy, a nie dotyczy jedynie kilku zatłoczonych miejsc. W dokumencie czytamy:

Obecny podział prowadzi do sytuacji, w której autobus jedzie bezpośrednio obok istniejącego przystanku, lecz nie może go ująć w rozkładzie jazdy tylko dlatego, że w wykazie widnieje oznaczenie „operator”. Pasażer musi wysiąść dalej od domu, szkoły, szpitala, zakładu pracy lub innego celu podróży.

Fragment wniosku przewoźników do władz Ostrołęki

Przykład z ulicy Goworowskiej. Pasażerka nie mogła wysiąść bliżej domu

Jako konkretny przykład przewoźnicy opisują sytuację na przystankach Geodetów 01 i Geodetów 02 przy ul. Goworowskiej. Pasażerka wracająca kursem z Warszawy chciała wysiąść właśnie tam, bo to najbliżej jej domu. Autobus przejeżdżał bezpośrednio obok przystanku, ale kierowca – zgodnie z obowiązującymi zasadami – nie mógł się zatrzymać. Kobieta musiała wysiąść w innym miejscu, a swoje niezadowolenie wyładowała na kierowcy, który przecież tylko wykonywał polecenia.

To nie jedyna grupa poszkodowana. Zdaniem przewoźników skutki takich ograniczeń szczególnie odczuwają seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami, rodzice z małymi dziećmi, uczniowie, pacjenci oraz osoby dojeżdżające do pracy z bagażem. Problem dotyczy także mieszkańców sąsiednich gmin, którzy korzystają z ostrołęckich szkół, urzędów i placówek medycznych.

Przewoźnicy w swoim piśmie używają mocnych słów:

Ograniczenie dostępu do 165 z 187 pozycji przystankowych nie przeciwdziała wykluczeniu komunikacyjnemu – przeciwnie, pogłębia je na ostatnim odcinku podróży.

Fragment wniosku przewoźników

Przewoźnicy nie chcą chaosu. Proponują wspólny wykaz jak w innych miastach

Wnioskodawcy zastrzegają, że nie domagają się możliwości zatrzymywania się każdego autobusu na dowolnym przystanku bez żadnej kontroli. Proponują, aby wszystkie miejskie przystanki były co do zasady dostępne zarówno dla operatora publicznego, jak i regularnych przewoźników. Miasto nadal miałoby prawo analizować konkretny rozkład, godzinę zatrzymania oraz przebieg linii.

Takie rozwiązania funkcjonują już w innych samorządach. W dokumencie wymieniono m.in. Zambrów, Nasielsk, Krotoszyn, Sztum oraz Bielsk Podlaski. Zdaniem przewoźników te miasta pokazują, że szerszy dostęp do przystanków można pogodzić z bezpieczeństwem i płynnością ruchu.

Do wniosku dołączono petycje podpisane przez pasażerów korzystających z regionalnych połączeń. Podpisy zbierano m.in. na liniach:

  • Ostrołęka – Goworowo – Długosiodło – Warszawa
  • Ostrołęka – Baranowo przez Białobrzeg Bliższy i Wyszel
  • Pasieki – Ostrołęka przez Goworowo

Na kolejnych stronach dokumentu znajdują się dziesiątki odręcznych podpisów. Pasażerowie proszą władze miasta o udostępnienie prywatnym przewoźnikom wszystkich przystanków, aby mogli wsiadać i wysiadać bliżej szkół, miejsc pracy, sklepów czy przychodni.

Co dalej z wnioskiem? Decyzja należy do Rady Miasta

Pismo kończy się jednoznacznym apelem:

Wnosimy o niezwłoczne podjęcie prac nad projektem zmiany uchwały, przeprowadzenie spotkania roboczego i skierowanie sprawy pod obrady Rady Miasta Ostrołęki.

Fragment wniosku przewoźników

Teraz piłka jest po stronie władz miasta. Sednem sporu pozostaje pytanie, czy miejska infrastruktura przystankowa powinna być szerzej dostępna dla regionalnych przewoźników, jeśli można to pogodzić z bezpieczeństwem i płynnością ruchu. Dla pasażerów odpowiedź ma bardzo praktyczny wymiar – chodzi o to, czy po przyjeździe do Ostrołęki będą mogli wysiąść tam, gdzie rzeczywiście potrzebują.

Do sprawy wrócimy, gdy tylko poznamy stanowisko urzędu miasta.

Informacje przekazała redakcji grupa przewoźników z Ostrołęki i powiatu ostrołęckiego.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Ostrołękę: decyzje samorządu, inwestycje i sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!