Kontrterroryści o świcie obezwładnili 38-latka. Poszukiwany za handel narkotykami i pobicie trafił do więzienia
O świcie na jednej z posesji w powiecie ostrołęckim doszło do dynamicznej akcji policyjnej. Funkcjonariusze z Ostrołęki oraz kontrterroryści z Radomia i Olsztyna wkroczyli, by zatrzymać 38-letniego mężczyznę poszukiwanego listem gończym. Mężczyzna miał do odbycia karę 7 lat i 6 miesięcy więzienia za handel narkotykami oraz brutalne pobicie. Służby podejrzewały, że może być uzbrojony.
Skazany za handel narkotykami i pobicie – wyrok sumuje się na 7,5 roku
Mężczyzna, mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, był dobrze znany organom ścigania. Sąd skazał go na 6 lat pozbawienia wolności za wprowadzenie do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Dodatkowo wymierzono mu karę 1,5 roku za pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Łącznie dało to 7,5 roku bezwzględnego więzienia.
Jak ustaliła policja, mężczyzna od dłuższego czasu ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. W przeszłości był też notowany za inne przestępstwa, co potwierdza jego kryminalną przeszłość. List gończy został wystawiony, ponieważ skazany nie stawił się do odbycia kary.
Precyzyjna operacja z udziałem kontrterrorystów
Z uwagi na ryzyko, że zatrzymywany może posiadać broń palną, do akcji włączono specjalistyczne jednostki. W środę 29 lipca o świcie na terenie jednej z posesji w powiecie ostrołęckim pojawili się funkcjonariusze Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Radomia i Olsztyna. Wspierali ich policjanci z ostrołęckiego wydziału kryminalnego.
– Już po chwili od wejścia funkcjonariuszy mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany – relacjonuje nadkom. Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. – Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych 38-latek został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce – dodaje. Skuteczność operacji pokazuje, jak ważne jest zgranie różnych służb.
Co dalej z zatrzymanym – droga do zakładu karnego
Po doprowadzeniu do ostrołęckiej komendy mężczyzna został przekazany konwojowi, który przewiózł go do jednego z zakładów karnych na terenie kraju. To właśnie tam odbędzie zasądzoną karę 7,5 roku pozbawienia wolności. Policja nie informuje, do którego konkretnie zakładu trafił skazany – ze względów bezpieczeństwa takie dane nie są podawane do publicznej wiadomości.
Zatrzymanie to efekt systematycznej pracy kryminalnych, którzy przez dłuższy czas zbierali informacje o miejscu pobytu poszukiwanego. Dzięki współpracy z kontrterrorystami udało się uniknąć eskalacji zagrożenia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!