Piątek, 24 lipca 2026
Imieniny: Kinga, Krystyna, Olga

Archeolodzy odsłonią groby na cmentarzu w Ramionach. Renowacja nekropolii z I wojny światowej

Reklamuj sie w tym artykule

Czy szczątki spoczywające na cmentarzu w Ramionach pochodzą z 1915 roku, czy może zostały przeniesione później? Odpowiedzi na to i wiele innych pytań szukają archeolodzy, którzy w najbliższą niedzielę 26 lipca zapraszają mieszkańców na teren nekropolii. To część gruntownej renowacji prowadzonej przez gminę Baranowo z udziałem środków ministerstwa kultury.

Poszukiwanie historii – co kryje ziemia cmentarza?

Badacze ze stowarzyszenia naukowego Ośrodek Badań Europy Środkowo-Wschodniej w Białymstoku od kilku dni pracują na cmentarzu w Ramionach. Dr Małgorzata Karczewska, która kieruje pracami, podkreśla, że choć nekropolia nie była całkowicie zaniedbana, wymaga dziś gruntownej odnowy. Głównym celem jest jednak poznanie jej prawdziwej historii.

– Odsłonimy groby, ale tylko odsłonimy, bez wydobywania szczątków, po to, żeby zadokumentować szczątki i zobaczyć jak wyglądają. Wtedy będziemy wiedzieli, kiedy cmentarz został założony – mówi badaczka. Wśród pytań, na które ma odpowiedzieć archeologia, jest też to o granice nekropolii – okazało się, że drewniane ogrodzenie z lat 90. było postawione za wąsko.

Pamięć to jest jednak co innego niż historia. Mam nadzieję, że będziemy w stanie powiedzieć mieszkańcom, którzy przechowują pamięć o tym miejscu, że wspomnienia są prawdziwe.

dr Małgorzata Karczewska

Skala spoczynku – od 112 do ponad tysiąca żołnierzy

Dokumenty historyczne wskazują, że pierwotnie na cmentarzu pochowano 112 żołnierzy armii niemieckiej. Dziś nagrobków jest już 256. Jeszcze większe rozbieżności dotyczą żołnierzy carskich – według źródeł spoczywa ich tu ponad 1000. Archeolodzy podejrzewają, że w okresie międzywojennym władze II RP przenosiły na ten cmentarz szczątki z innych, likwidowanych nekropolii.

– To są już naprawdę duże liczby. Podejrzewamy gdzie jest ta, nazwijmy ją, strefa dokładek z okresu międzywojennego, tam założyliśmy wykop – wyjaśnia dr Karczewska. Dodaje, że dzięki pracom uda się zweryfikować skąpe informacje historyczne i potwierdzić lub odrzucić lokalne przekazy.

Nowe ogrodzenie, krzyże i tablica – co się zmieni na cmentarzu?

Po zakończeniu badań nekropolia zyska nie tylko odnowiony wygląd, ale też większą powierzchnię. Już wiadomo, że dotychczasowe ogrodzenie obejmowało tylko część terenu. Powstaną dwa nowe duże krzyże: katolicki w strefie pochówków niemieckich i prawosławny w strefie carskiej. – Chociaż pamiętajmy, że nie wszyscy, którzy tam spoczywają, byli wyznania prawosławnego. Jest to po prostu tradycyjny symbol armii carskiej – zaznacza badaczka.

Betonowe tablice z zatartymi napisami zostaną odświeżone, choć oryginalnych inskrypcji nie uda się odtworzyć. Przy wejściu stanie tablica informacyjna, na której znajdzie się m.in. wzmianka o Stanisławie Stasiaku – Polaku spod Żnina, który walczył w niemieckim mundurze. To ważne przypomnienie, że na cmentarzach z I wojny światowej spoczywają Polacy wcieleni do obu zaborczych armii.

Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności? Renowacja cmentarza w Ramionach to nie tylko przywrócenie godnego wyglądu nekropolii, ale także odtworzenie pamięci o trudnej, wielonarodowej historii regionu. Mieszkańcy od pokoleń przekazują sobie opowieści o żołnierzach – niemieckich, carskich, a także Polakach w obcych mundurach. Archeolodzy pomagają oddzielić fakty od legend, co dla lokalnej tożsamości ma ogromne znaczenie.

Co dalej? W najbliższą niedzielę, 26 lipca, w godzinach 10.00–14.00, każdy mieszkaniec będzie mógł przyjrzeć się pracom z bliska, porozmawiać z badaczami i podzielić się własnymi wspomnieniami. Renowacja potrwa jeszcze kilka tygodni, a efekty prac archeologicznych posłużą do stworzenia pełniejszej dokumentacji historycznej. Źródłem informacji jest Urząd Gminy Baranowo oraz Ośrodek Badań Europy Środkowo-Wschodniej w Białymstoku.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Ostrołękę: decyzje samorządu, inwestycje i sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!