Czwartek, 16 lipca 2026
Imieniny: Maria, Eustachy, Stefan

Spór o farmę fotowoltaiczną pod Olszewem-Borkami. Mieszkańcy protestują przeciw lokalizacji

Reklamuj sie w tym artykule

Plany budowy farmy fotowoltaicznej w rejonie wsi Żebry-Stara Wieś wywołały sprzeciw części mieszkańców, którzy obawiają się, że instalacja mogłaby powstać zbyt blisko ich domów. Pod protestem złożonym w Urzędzie Gminy podpisało się 18 osób.

To jeszcze nie etap budowy, ale sprawa już mocno dzieli lokalną społeczność. Do Rady Gminy Olszewo-Borki wpłynął wniosek o sporządzenie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla terenów we wsiach Nakły i Żebry-Żabin, obejmujący łącznie około 8,2 hektara.

Wniosek inwestora uruchomił procedurę

Jak wynika z informacji przedstawionych radnym, 16 czerwca do Rady Gminy Olszewo-Borki trafił wniosek dotyczący przygotowania ZPI, czyli dokumentu, który może otworzyć drogę do zmiany przeznaczenia terenu pod elektrownię słoneczną. Inwestor wskazał możliwość przyłączenia lub realizacji instalacji o mocy około 2 MW.

Sam wniosek nie oznacza jeszcze zgody na inwestycję. Na obecnym etapie gmina ma obowiązek przeprowadzić procedurę planistyczną, a ostateczna decyzja należy do Rady Gminy. Uchwalony ZPI nie będzie pozwoleniem na budowę, ale stworzy podstawę planistyczną do dalszych działań.

  • teren objęty wnioskiem: około 8,2 hektara,
  • planowana moc instalacji: około 2 MW,
  • wniosek wpłynął do rady: 16 czerwca,
  • protest złożono w urzędzie: 24 czerwca.

Mieszkańcy mówią: to za blisko domów

Największe emocje budzi nie sam rodzaj inwestycji, lecz jej położenie względem zabudowań. Protestujący podkreślają, że nie sprzeciwiają się odnawialnym źródłom energii jako takim, ale ich zdaniem duże instalacje powinny powstawać dalej od domów. Obawiają się zmian krajobrazu, wpływu na komfort życia, a także możliwego oddziaływania na otoczenie i nieruchomości.

Wśród argumentów pojawiają się też kwestie odprowadzania wód opadowych, ochrony przyrody i hałasu generowanego przez elementy techniczne, takie jak inwertery, transformatory czy systemy chłodzenia. Mieszkańcy zwracają uwagę, że samo wywieszenie dokumentów na stronie internetowej gminy ich zdaniem nie wystarcza, gdy chodzi o decyzję, która może na lata zmienić najbliższe otoczenie ich domów.

To my tam żyjemy

Andrzej Zabielski

Andrzej Zabielski, mieszkaniec wsi Żebry-Stara Wieś, mówił podczas czerwcowej sesji, że obecność mieszkańców i złożenie protestu były skutkiem narastającego oburzenia. Wskazywał też, że jego zdaniem urząd nie przekazał sąsiadom planowanej inwestycji wprost i od razu po otrzymaniu wniosku.

Wójt tłumaczy procedurę, radni pytają o szczegóły

Na zarzuty odpowiedział wójt gminy Olszewo-Borki Krzysztof Grala. Podkreślał, że urząd działa zgodnie z prawem i nie podjął jeszcze żadnej decyzji przesądzającej o losie farmy. Wyjaśniał kolejne kroki procedury oraz uspokajał nastroje podczas sesji i prac komisji.

Musimy spełniać swoje obowiązki. Mamy procedury i zajmujemy się takim wnioskiem w sposób określony przez prawo

Krzysztof Grala

Wójt zaznaczał, że samo wpłynięcie wniosku nie jest równoznaczne ze zgodą na realizację inwestycji. Jednocześnie wyjaśnienia te nie przekonały wszystkich mieszkańców. Andrzej Zabielski odpowiedział, że widzi w sprawie nie tylko problem formalny, ale przede wszystkim moralny.

Stanowisko protestujących podczas lipcowej sesji przedstawiła radna Małgorzata Milewska. Zwracała uwagę, że mieszkańcy wciąż nie znają dokładnego rozmieszczenia urządzeń, a inwestor mówi jedynie o instalacji o mocy 2 MW, która nie zajmie całego wskazanego terenu. Na komisjach radni rozmawiali także z urbanistką, która tłumaczyła przebieg inwestycji i informowała, że wokół niej ma pojawić się żywopłot zasłaniający panele.

Jest to poroniony pomysł

Małgorzata Milewska

Co dalej z ZPI i jakie prawa mają mieszkańcy

Zintegrowany Plan Inwestycyjny jest szczególną formą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W tym przypadku ma umożliwić budowę elektrowni słonecznej tam, gdzie obecne dokumenty planistyczne najpewniej nie pozwalają na taką inwestycję w planowanym kształcie. Gmina nie ma obowiązku uchwalić ZPI tylko dlatego, że inwestor złożył wniosek.

Procedura przewiduje konsultacje społeczne, w czasie których mieszkańcy będą mogli odnieść się do projektu planu, uzasadnienia i dokumentów dotyczących wpływu inwestycji na otoczenie. Uwagi mogą dotyczyć m.in. odległości od zabudowań, zieleni osłonowej, dojazdów, hałasu, gospodarki wodnej oraz ochrony krajobrazu. Po konsultacjach gmina ma przygotować raport wyjaśniający sposób rozpatrzenia zgłoszonych zastrzeżeń.

  1. Wniosek inwestora trafia do gminy i uruchamia procedurę planistyczną.
  2. Rada Gminy analizuje materiały i może podjąć decyzję o ZPI.
  3. Przeprowadzane są konsultacje społeczne z możliwością składania uwag.
  4. Po zakończeniu procedury rada przyjmuje albo odrzuca plan.

Sprawa jest ważna dla lokalnej społeczności, bo dotyczy bezpośrednio przestrzeni, w której mieszkańcy żyją na co dzień. W grę wchodzą nie tylko kwestie estetyczne, ale też odległość od domów, przyszłe użytkowanie gruntów, możliwy wpływ na środowisko i poczucie bezpieczeństwa osób mieszkających w sąsiedztwie planowanej inwestycji.

Nawet jeśli Rada Gminy uchwali ZPI, farma nie powstanie automatycznie. Inwestor może jeszcze potrzebować decyzji środowiskowej, warunków przyłączenia do sieci, uzgodnień wodnoprawnych, zgód dotyczących gruntów oraz pozwolenia na budowę. Dla mieszkańców oznacza to jednak, że kluczowy spór dopiero się zaczyna, a najbliższe decyzje samorządu będą miały duże znaczenie dla dalszych losów inwestycji.

Informacje przekazała Rada Gminy Olszewo-Borki.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Ostrołękę: decyzje samorządu, inwestycje i sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!