Niebezpieczne popisy na parkingu. 30-latek z Warszawy stracił prawo jazdy
Driftował BMW przed galerią w Ostrołęce. Stracił prawo jazdy, dostał 1500 zł mandatu i 10 punktów.
Ostrołęccy policjanci po raz kolejny udowodnili, że nie tolerują brawury na drodze. Kierowca BMW, który na parkingu przed galerią handlową w Ostrołęce driftował, już nie ma prawa jazdy. Mężczyzna otrzymał również mandat w wysokości 1500 złotych, a jego konto zostało obciążone 10 punktami karnymi.
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce codziennie dbają o bezpieczeństwo na drogach miasta i powiatu. Prowadzą też wzmożone działania przeciwko nielegalnym wyścigom, pokazom driftu oraz pojazdom z nielegalnymi modyfikacjami układów wydechowych, które zakłócają spokój mieszkańców.
Wczoraj (26 lipca) wieczorem patrol drogówki, realizując takie działania, zauważył kierowcę BMW, który na parkingu przed galerią celowo wprowadzał samochód w poślizg. Za kierownicą siedział 30-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna driftował, mając trzech pasażerów, narażając ich i osoby w pobliżu na niebezpieczeństwo. Policjanci natychmiast zareagowali.
Za popełnione wykroczenie zatrzymano kierowcy prawo jazdy na trzy miesiące. 30-latek został ukarany mandatem 1500 zł oraz 10 punktami karnymi.
Przypominamy, że droga publiczna to nie tor wyścigowy. Każdy kierowca stwarzający zagrożenie musi liczyć się z natychmiastową reakcją policji. Wszelkie przypadki nielegalnych wyścigów, driftu i niebezpiecznych popisów będą surowo karane, włącznie z zatrzymaniem prawa jazdy.
Priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców i ich spokojny wypoczynek. Nie będzie przyzwolenia na pojazdy z nielegalnie zmodyfikowanymi, hałaśliwymi układami wydechowymi – takim pojazdom będziemy zatrzymywać dowody rejestracyjne.
Źródło: policja.gov.pl