Mariusz Wach wraca na wielką scenę. Wcześniej dwukrotnie wygrywał w Ostrołęce
Mariusz Wach może szykować się do jednego z najgłośniejszych pojedynków od lat. Polski pięściarz ma 24 lipca zmierzyć się z Tysonem Furym w Tajlandii, a ta zapowiedź przypomina, że w drodze na wielkie ringi dwukrotnie boksował również w Ostrołęce.
Fury jako kolejny wielki sprawdzian
Planowana walka Fury - Wach ma zostać rozegrana w Pattayi. Tyson Fury to były mistrz świata wagi ciężkiej i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego boksu. Dla Brytyjczyka ten pojedynek ma być elementem przygotowań przed zapowiadanym starciem z Anthonym Joshuą.
W przypadku 46-letniego Polaka byłby to kolejny występ w bardzo mocnym, międzynarodowym gronie. Wach od lat mierzył się z uznanymi rywalami, a najgłośniejszą walkę stoczył w listopadzie 2012 roku w Hamburgu, kiedy stanął naprzeciw Władimira Kliczki. W grze były wtedy pasy mistrza świata wagi ciężkiej, a Polak przegrał na punkty po pełnych dwunastu rundach.
Ostrołęka dwa razy w zawodowym CV Wacha
Zanim Wach trafił na największe sale bokserskie, pojawiał się także w Ostrołęce. Po raz pierwszy walczył tam 1 grudnia 2005 roku w hali przy ul. Traugutta. Jego rywalem był Tomáša Mrázka, którego Polak pokonał jednogłośnie na punkty po czterech rundach.
Drugi występ w Ostrołęce zaliczył 3 czerwca 2006 roku. Tym razem naprzeciw niego stanął Raman Sukhaterin. Wach ponownie wyszedł z ringu jako zwycięzca, wygrywając na punkty po sześciu rundach. Obie te walki były ważnym etapem budowania jego zawodowego rekordu.
Miasto, w którym rodziły się późniejsze nazwiska boksu
Ostrołęka zapisała się nie tylko w historii Wacha. Na galach organizowanych w tym mieście walczyli też zawodnicy, którzy później zdobywali znaczące osiągnięcia na zawodowych ringach. W ringu pojawił się Piotr Wilczewski, późniejszy mistrz Europy EBU w wadze super średniej.
W 2006 roku zawodowy debiut zaliczył tu Mateusz Masternak, który później został mistrzem Europy w wadze junior ciężkiej i walczył o pas WBO. Tego samego wieczoru pierwszą zawodową walkę stoczył Andrzej Fonfara, późniejszy mistrz IBO w wadze półciężkiej i pretendent do pasa WBC z Adonisem Stevensonem. Na ostrołęckiej karcie znaleźli się także Mariusz Cendrowski, olimpijczyk z Sydney, oraz Grzegorz Soszyński, który w kolejnych latach zdobywał pasy regionalne w wadze półciężkiej.
Dlaczego ten temat ma znaczenie dla Ostrołęki
Dla lokalnej społeczności to coś więcej niż wspomnienie sportowych wyników. Ostrołęka pojawia się w biografii pięściarza, który był już blisko absolutnego szczytu i teraz znów wraca do międzynarodowego obiegu dużych nazwisk. To także przypomnienie, że w miejskiej hali przy ul. Traugutta walczyli sportowcy, którzy później budowali swoje kariery na najważniejszych ringach w kraju i za granicą.
Takie historie wzmacniają sportową pamięć miasta i pokazują, że lokalne gale mogą być początkiem długiej drogi do wielkiego boksu. W przypadku Wacha ta droga prowadziła od Ostrołęki, przez Hamburg i pojedynek z Władimirem Kliczką, aż po zapowiedź starcia z Tysonem Furym.
Co dalej
Jeśli zapowiadane zestawienie dojdzie do skutku, 24 lipca Mariusz Wach znów znajdzie się w centrum bokserskiej uwagi. Dla kibiców z Ostrołęki będzie to okazja, by spojrzeć na jego karierę szerzej i przypomnieć sobie dwa zwycięskie występy sprzed lat, które zaczęły się właśnie tutaj.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!