Plac Wolności znów zamienił się w parkiet. Ruszył nowy cykl Ostrołęckich Potańcówek
Najpierw był skwar i puste miejsce na „parkiecie”, a potem coraz więcej par wirujących przy muzyce na żywo. Pierwsza w tym sezonie Ostrołęcka Potańcówka na Placu Wolności pokazała, że nawet lejący się z nieba żar nie musi wygrać z chęcią wspólnej zabawy.
Start o 17.00 i walka z upałem
Ostrołęckie Potańcówki wystartowały w zeszłym roku i – jak widać – pomysł nie stracił rozpędu. Tym razem organizatorzy mogli spoglądać w niebo z niepokojem: wysokie temperatury skutecznie zniechęcają do dłuższego przebywania na otwartej przestrzeni. Na Placu Wolności nie brakowało słońca, a fontanna dawała jedynie ograniczoną ulgę, gdy około godz. 17.00 rozpoczęła się impreza.
Początek należał do najbardziej wytrwałych. Z czasem jednak – wraz z opadającym słońcem – na placu robiło się coraz gwarnej, a przestrzeń w centrum miasta coraz wyraźniej przypominała plenerową potańcówkę z prawdziwego zdarzenia.
Prezydent dał sygnał, a „Chłopcy z Placu Bema” podkręcili tempo
Symboliczny sygnał do startu dał prezydent miasta, który pojawił się na Placu Wolności i rozpoczął taniec razem z żoną. Ten obrazek szybko stał się zachętą dla kolejnych osób, by dołączyć do zabawy – zwłaszcza gdy muzyka zaczęła prowadzić tłum coraz pewniej.
O oprawę muzyczną zadbał sprawdzony podczas takich wydarzeń zespół Chłopcy z Placu Bema. To właśnie przy ich dźwiękach uczestnicy mogli przenieść się z codziennych spraw wprost w klimat letniej, miejskiej zabawy.
To nie jednorazowa atrakcja – potańcówki mają wrócić cyklicznie
Frekwencja i atmosfera pierwszego spotkania potwierdziły, że mieszkańcy Ostrołęki chcą takiej formy rozrywki w przestrzeni publicznej. Organizatorzy zapowiadają kontynuację – tak jak w zeszłym roku wydarzenia mają odbywać się cyklicznie.
- wydarzenie ma charakter plenerowy i odbywa się na Placu Wolności,
- cykl został zapoczątkowany w zeszłym roku i jest kontynuowany,
- do tańca gra zespół Chłopcy z Placu Bema.
Po pierwszej potańcówce pozostaje czekać na kolejne spotkania – i na pogodę, która tym razem okaże się dla tancerzy nieco łaskawsza.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!