Ostrołęka na Pol'and'Rock 2026: Jakub Bednarski i Antonina Krupka wśród tysięcy uczestników
Żar leje się z nieba, a tłum jest największy w historii – 31. edycja Pol'and'Rock Festival przyciągnęła rekordową liczbę gości, a w tym morzu ludzi nie brakuje mieszkańców Ostrołęki. Jedni przyjeżdżają jako wolontariusze, inni jako twórcy, a jeszcze inni po prostu dla atmosfery. Kogo konkretnie spotkaliśmy na festiwalowym polu?
Ostrołęczanin z kamerą w festiwalowym tłumie
Jakub Bednarski to postać doskonale znana lokalnym widzom – od trzech lat nagrywa materiały wideo dla Kręcioły, a na Pol'and'Rock przyjeżdża od kilkunastu lat. Z kamerą w dłoni przemierza festiwalowe alejki, szukając ciekawych historii. Dziś jego celem był dzień z życia Pokojowego Patrolu – ekipy dbającej o bezpieczeństwo i porządek na terenie wydarzenia.
– Dziś np. przygotowuję materiał o tym, jak wygląda dzień Pokojowego Patrolu – opowiada nam o swojej pracy. Jego znajomość festiwalu jest tak dogłębna, że bez mapy trafia do każdego zakątka, a rozmówcy chętnie udzielają mu wywiadów. Zdaniem Bednarskiego tegoroczna frekwencja znacząco przewyższa ubiegłoroczną, co słychać z każdej strony.
Pokojowy Patrol – drugi rok z rzędu
Antonina Krupka, Ostrołęczanka, po raz drugi działa w Pokojowym Patrolu. To właśnie ta formacja, znana z charakterystycznych pomarańczowych koszulek, czuwa nad tym, by uczestnicy czuli się bezpiecznie. Antonina wraca na festiwal, bo – jak podkreśla – atmosfera i ludzie są tu wyjątkowi. – Cudowni ludzie, cudowna atmosfera... Myślę, że jeśli ktoś tu przyjedzie, nie pożałuje. I będzie chciał tu wrócić – dodaje Jakub Bednarski w swojej wypowiedzi.
Cudowni ludzie, cudowna atmosfera... Myślę, że jeśli ktoś tu przyjedzie, nie pożałuje. I będzie chciał tu wrócić.
Jakub Bednarski, uczestnik i twórca wideo
Wolontariat w Patrolu to nie tylko praca, ale też szansa na poznanie ludzi z całej Polski i świata. Dla Antoniny to drugie doświadczenie, które – jak zdradza – jeszcze bardziej utwierdziło ją w przekonaniu, że warto angażować się w takie inicjatywy. Pokojowy Patrol pełni dyżury przez całą dobę, a jego członkowie przechodzą wcześniej specjalistyczne szkolenia.
Festiwal, który przyciąga jak magnes
Pol'and'Rock Festival, który potrwa do 1 sierpnia 2026, to nie tylko koncerty i wydarzenia artystyczne. To także przestrzeń spotkań, debat i warsztatów. Tegoroczna, 31. edycja, bije rekordy popularności – zdaniem bywalców jest znacznie więcej ludzi niż w roku ubiegłym, co słychać po gwarze i widać po kolejkach do namiotów. Organizatorzy podkreślają, że frekwencja przekroczyła już poziom z poprzedniego roku, a to dopiero połowa festiwalu.
Dla Ostrołęczan obecność na tym wydarzeniu to nie tylko przyjemność, ale też duma – region reprezentują zarówno twórcy, jak i wolontariusze. Widać ich w punktach informacyjnych, za kamerami i wśród tłumu. To dowód na to, że lokalna społeczność aktywnie uczestniczy w ogólnopolskich wydarzeniach, a nie tylko biernie je obserwuje.
Dlaczego to ważne dla Ostrołęki?
Udział mieszkańców w takich festiwalach jak Pol'and'Rock buduje wizerunek Ostrołęki jako miasta otwartego, zaangażowanego i pełnego pasji. Każda osoba, która reprezentuje region na arenie ogólnopolskiej, pokazuje, że lokalni twórcy i wolontariusze są doceniani poza granicami powiatu. To także inspiracja dla młodszych – że warto działać, nagrywać, pomagać i po prostu być częścią czegoś większego.
Co dalej?
Festiwal trwa w najlepsze, a na polu wciąż można spotkać Ostrołęczan – zarówno tych, którzy przyjechali pracować, jak i tych, którzy po prostu chcą cieszyć się muzyką i atmosferą. Kolejne dni przyniosą kolejne koncerty i spotkania. Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się nad wyjazdem w ostatniej chwili – słowa Jakuba Bednarskiego mówią same za siebie: warto przyjechać, nie pożałuje się i będzie chciało wrócić. Źródło: rozmowy z uczestnikami i obserwacje redakcji.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!