Susza na Mazowszu: poziom Wisły w Warszawie spadł do zaledwie 43 cm. Samorząd inwestuje w retencję
Choć tegoroczna zima przyniosła śnieg i roztopy, hydrologiczna rzeczywistość Mazowsza jest brutalna: w kwietniu 2026 roku poziom Wisły w Warszawie osiągnął zaledwie 43 cm, a w drugim kwartale susza rolnicza objęła 52 proc. powierzchni województwa. To jeden z najdłużej utrzymujących się okresów bezdeszczowych w kraju, a prognozy mówią o kolejnych falach upałów.
Mazowsze wysycha na naszych oczach
Dane nie pozostawiają złudzeń. W pierwszych miesiącach 2026 roku na Mazowszu spadło zaledwie 30-60 proc. wieloletniej normy opadów. Pojedyncze, nawet intensywne burze nie są w stanie odbudować zasobów wód gruntowych ani nawodnić wysuszonej gleby. W efekcie problem niedoboru wody dotyczy już 34 proc. mazowieckich gmin w przypadku upraw zbóż jarych.
Niskie stany wód to nie tylko zagrożenie dla rolnictwa. Wysuszona ściółka leśna i utrzymująca się susza sprawiły, że w kwietniu przez 7 na 10 dni na Mazowszu obowiązywało bardzo wysokie zagrożenie pożarowe. Ekosystemy wodne i leśne są pod ogromną presją, a rośliny w okresie intensywnego wzrostu potrzebują średnio 2-3 mm wody dziennie – tej wody po prostu brakuje.
Miliony na walkę z suszą – programy „Mazowsze dla klimatu” i „Mazowsze dla melioracji”
Samorząd województwa mazowieckiego uruchomił mechanizmy wsparcia, które mają pomóc lokalnym gminom w dostosowaniu się do zmieniającego się klimatu. W ramach programu „Mazowsze dla klimatu” finansowane są zbiorniki retencyjne, ogrody deszczowe oraz systemy zatrzymywania wody opadowej. Z kolei program „Mazowsze dla melioracji” umożliwia modernizację urządzeń melioracyjnych, co ma poprawić gospodarowanie wodą na terenach rolniczych.
– Wspieramy samorządy w realizacji inwestycji zwiększających bezpieczeństwo wodne mieszkańców. Finansujemy przedsięwzięcia związane z retencją, modernizacją sieci wodociągowych oraz ograniczaniem odpływu wód opadowych – podkreśla marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Dodaje, że gminy mogą korzystać zarówno z budżetu województwa, jak i ze środków unijnych.
Zmieniający się klimat wymaga konkretnych działań, dlatego systematycznie zwiększamy wsparcie dla lokalnych samorządów. Inwestujemy w retencję, modernizację infrastruktury wodnej oraz rozwiązania pozwalające zatrzymać wodę tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
Janina Ewa Orzełowska, członkini zarządu województwa mazowieckiego
Infrastruktura wodociągowa na pierwszej linii
Malejące zasoby wód gruntowych i rosnące zapotrzebowanie na wodę sprawiają, że coraz więcej gmin modernizuje sieci wodociągowe i planuje nowe inwestycje. Samorząd województwa wychodzi naprzeciw tym potrzebom, uruchamiając odpowiednie programy dotacyjne. W praktyce oznacza to m.in. dofinansowanie do budowy zbiorników retencyjnych w miejscowościach szczególnie narażonych na niedobory wody.
Eksperci ostrzegają, że bez zdecydowanych działań sytuacja będzie się pogłębiać. Nawet pojedyncze ulewy nie są w stanie odbudować zasobów – woda szybko spływa, zamiast wsiąkać w glebę. Dlatego tak ważne są systemy małej retencji, które zatrzymują wodę tam, gdzie spadnie. Długoterminowym celem jest uczynienie regionu bardziej odpornym na susze i gwałtowne zjawiska atmosferyczne.
Dla mieszkańców Mazowsza oznacza to nie tylko bezpieczeństwo wodne, ale także realny wpływ na codzienne życie – od dostępu do czystej wody pitnej, przez ochronę upraw, aż po zmniejszenie ryzyka pożarów lasów. Inwestycje w retencję to inwestycja w przyszłość regionu.
Najbliższe miesiące pokażą, czy podjęte działania wystarczą, by złagodzić skutki suszy. Województwo zapowiada kontynuację programów i rozszerzanie ich na kolejne gminy. Źródłem informacji jest Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!